Panel dostępności
Wersja kontrastowa
Powiększ
Pomniejsz

Bogactwo ryb z jeziora i z morza - Wędzarnia ryb Meduza w Gardnie Wielkiej

Bogactwo ryb z jeziora i z morza - Wędzarnia ryb Meduza w Gardnie Wielkiej

Wybrzeże Słowińskie, malownicza kraina nad Bałtykiem, słynie z zapierających dech krajobrazów i niezliczonego bogactwa natury. Nie jest tajemnicą, że to właśnie tu miłośnicy ryb odkryją najwięcej walorów morskich przysmaków. W niewielkiej miejscowości Gardna Wielka znajduje się rodzinna wędzarnia ryb Meduza. Odkryjemy tu smaki najlepszych słodkowodnych i morskich ryb z okolicy. 

Odwiedzając Gardnę Wielką nosy prowadzą nas do wędzarni ryb Meduza prowadzonej przez Zbigniewa Przysieckiego i jego rodzinę. Aromat świeżej, wędzonej ryby nigdzie nie pobudza zmysłów tak, jak tu. Ryby wędzone są w piecach tradycyjną metodą, bez użycia konserwantów, w zgodzie z naturą.

Gdzie Zbigniew Przysiecki miałby łowić ryby, jak nie w pobliskim jeziorze Gardno? Oddzielone od Morza Bałtyckiego piaszczystą mierzeją, stanowi idealne miejsce do połowów słodkowodnych, zdrowych ryb. Rybacy łowią tu leszcza, płotkę, sandacza, szczupaka, węgorza, karasia, lina, a jesienią troć wędrowną. Takich pyszności skosztujemy właśnie w wędzarni rodziny Przysieckich.

Wędzarnia Meduza funkcjonuje od 2000 roku. Wcześniej w budynku mieściła się pieczarkarnia, jednak została przebudowana właśnie na miejsce, gdzie wędzi się ryby złowione w okolicznych akwenach.   

- Jestem z zawodu rybakiem, więc o tyle mi łatwiej, że wiem z czym to wszystko się je - śmieje się Zbigniew Przysiecki. - Cała moja przygoda z rybołówstwem rozpoczęła się jeszcze w dzieciństwie. Brodziłem po kolana w okolicznej rzece i łapałem ryby na widelec. To metoda niedozwolona, ale tak się robiło - opowiada.

- Praca rybaka nie należy do najłatwiejszych. Zdani jesteśmy na siły i łaskę natury. To praca na otwartej przestrzeni, a pogoda potrafi zaskakiwać. Na połów wypływamy wczesnym rankiem dużą grupą. Każdy jednak łowi na swojej łodzi. Łowimy przez kilka godzin, potem ważymy złowione ryby i przygotowujemy je do sprzedaży. Zajmuje to do 10 godzin. Zależy, ile się danego złapie ryb - kontynuuje opowieść Zbigniew Przysiecki.

Rodzina Przysieckich chce zachęcić do smakowania takich gatunków ryb, które niekoniecznie są łatwe do konsumpcji. Tak jest np. z leszczem, który, choć pyszny, ze względu na mnogość ości, nie znajduje zbyt wielu amatorów. Tymczasem leszcz w occie, w galarecie, wędzony czy smażony to prawdziwy rarytas. Spróbujemy go właśnie w wędzarni ryb Meduza. Tak samo zresztą jak ryby morskie, złowione na Bałtyku. W sprzedaży nie brakuje więc śledzia czy halibuta.

W wędzarni ryb Meduza kupimy zarówno rybę na wagę, jak i uwędzimy swoje własne zdobycze z połowu lub gatunki zakupione w sklepie rybnym. W tym sezonie będzie można również na miejscu rozsmakować się w smażonej rybie i zupie rybnej.

 

Zdjęcia: Łukasz Stafiej (www.facebook.com/foodandgoodmood)

Kontakt:

ul.Ogońska 2
76-213 Gardna Wielka
tel. 601 367 923

 

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies"

×