Panel dostępności
Wersja kontrastowa
Powiększ
Pomniejsz

GOTHIC

GOTHIC

Słusznym jest powiedzenie, że nie zwiedziliśmy do końca malborskiego zamku, jeśli nie odwiedziliśmy przy okazji restauracji Gothic, która mieści się w jego wschodnim skrzydle, tradycyjnie zajmowanym przez najważniejszych gości Wielkiego Mistrza Zakonu. Średniowieczna tradycja wnętrza i kuchni spotyka się tu ze współczesnością i właśnie dzięki temu w restauracji Gothic możemy poznać niektóre tajniki kulinariów średniowiecznych. Zaskoczy nas na przykład kurczak panierowany w zamkowym pierniku, bo jak się okazuje, tak właśnie jadali drób nasi przodkowie w XV wieku. Choć taka potrawa dla niektórych może zabrzmieć i smakować egzotycznie, kuchnia w Gothic jest mimo wszystko bardziej tradycyjna i przystępna w smaku niż udziwniona. Ta wiadomość ucieszy zapewne miłośników tradycyjnego schabowego, który jest tu podawany z  pieczonymi ziemniakami, fasolą, boczkiem, czosnkiem  i duszoną kapus

Niezwykle dostojna atmosfera zamku sprzyja uroczystej formie obiadu. Stylowe wnętrza sprawia, że czujemy się w nim przytulnie. Współwłaściciel i szef kuchni restauracji Bogdan Gałązka ukończył amerykańską Culinary Academy of New York. To zapalony pasjonat kuchni i właśnie dzięki niemu Gothic w swoich poczynaniach kulinarnych łączy się z duchami przodków. W restauracji zamkowej odbywają się niezwykłe kolacje i uroczystości, przy których można delektować się muzyką graną  na harfach, a panny obmywają gościom ręce wodą z płatkami róż. W tej iście królewskiej atmosferze goście mogą poczuć się jak możni władcy i spróbować niezwykłej kuchni inspirowanej średniowieczem. Dania przyprawiane są pięknymi kompozycjami ziół z zamkowego ogródka, które z namiętnością uprawia tam Bogdan Gałązka.  Ta niezwykła osobowość jest też autorem książek „Kuchnia wielkich mistrzów” i „Kuchnia królów Polski” oraz bloga. Uwielbia opowiadać anegdoty związane z historią kuchni. Oprowadzając nas po restauracji, mówi nam o tym, jakie ptactwo na talerzach było zarezerwowane dla określonych warstw społecznych w średniowieczu, co i jak podawano dla Wielkiego Mistrza i jakie zwyczaje panowały na zamku. Jak kiedyś przyznał, woli jeździć na swoim pomarańczowym rowerze zamiast drogim autem, ale potrawy w restauracji lubi podawać gościom na kosztownej zastawie. Szef kuchni gościł w swojej restauracji wiele osobistości, polityków i znanych postaci polskiego show biznesu, jednak jak sam mówi ceni spokój i przyjacielskie relacje z zespołem. To one są kluczem do odczuwalnej cudownej atmosfery jaka panuje w zamkowej restauracji. Wspólne posiłki i czas na wspólna poranną kawę to dobra okazja aby podzielić się spostrzeżeniami z dnia poprzedniego lub pomysłem na każdy kolejny. Coś co nas najbardziej urzekło to wielka życzliwość z jaką Bogdan Gałązka wita każdego napotkanego, czy jest to gość restauracji czy też ogrodnik zamkowy, znajduje czas na chwilę rozmowy z każdym.

Zasiadamy więc do uczty w dostojnej atmosferze. Zaczynamy od przystawki. Decydujemy się na dwie różne. Ziemniaczane kluseczki nadziewane królikiem podawane z ciemnym sosem są serwowane na ciepło. Rozpływają się w ustach. Są miękkie i delikatne, a mięso jest idealnie przyprawione. Polędwica wołowa marynowana w żubrówce, sosie sojowym, liściach chrzanu, podawana z białą rzepą i prażonym czarnym sezamem jest idealnie krucha i soczysta. Ciekawie skomponowana marynata nadaje jej niepowtarzalnego wyrazu.

W takiej tradycyjnej atmosferze nie możemy się oprzeć, żeby nie spróbować rosołu. To strzał w dziesiątkę  - zupa smakuje jak z babcinej kuchni. Rozgrzewający wywar z mięsa i warzyw jest idealnie słony i odpowiednio tłusty. Po mięsnych przystawkach postanawiamy spróbować rybę. Naszą uwagę przykuwa pieczony filet z sandacza panierowany w płatkach kukurydzianych, podawany na fasoli, grillowanych, sezonowych warzywach z chipsami chorizo i grilowaną cytryną. To wyjątkowa kompozycja. Panierka z płatków kukurydzianych doskonale kontrastuje z miękką teksturą ryby, co sprawia, że danie jest wyjątkowo przyjemne dla podniebienia. Pozostałe składniki dopełniają się smakami. Ciekawy pomysłem kulinarnym okazują się chipsy chorizo.

Choć jesteśmy już najedzeni do syta, nie możemy odmówić sobie deseru. Jeśli ktoś nie próbował jeszcze lodów szafranowych, Gothic jest idealnym miejscem, żeby przejść taką inicjację. Dopełnione towarzystwem karmelizowanych owoców, stanowią prawdziwą rozkosz dla podniebienia.

Jest wiele powodów, dla których warto wybrać się do Malborka. Zamek zapewne stanowi główną atrakcję turystyczną, aczkolwiek aby w pełni doznać zadowolenia z wyprawy koniecznie trzeba oddać się nastrojowi panującemu w restauracji, poznać niesamowita autentyczność tego miejsca, posłuchać historii opowiadanych przez Szefa kuchni Bogdana Gałązkę i przeżyć kulinarną przygodę z wybornymi smakami Gothicu.

lody szafranowe z karmelizowanymi owocami morwy 30 zł

rosół 15 zł

ziemniaczane kluseczki nadziewane królikiem podawane z ciemnym sosem 25 zł

pieczony filet z sandacza panierowany w płatkach kukurydzianych podawany na fasoli, grilowanych sezonowych warzywach z chipsami chorizo i grilowaną cytryną 49 zł

polędwica wołowa marynowana w żubrówce, sosie sojowym, liściach chrzanu, podawana z białą rzepą i prażonym czarnym sezamem 45 zł

 

Tekst i zdjęcia: Joanna Ogórek

 

Kontakt:

GOTHIC CAFE & RESTAURANT

Zamek w Malborku

ul.Starościńska 1, Malbork

tel.:  +48 (55) 647 08 89

e-mail: gothic@gothic.com.pl

www.gothic.com.pl

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies"

×