Panel dostępności
Wersja kontrastowa
Powiększ
Pomniejsz

Flizy holenderskie i żuławskie wiatraki. Z wizytą w pracowni ceramicznej Stare Miasto w Malborku

Flizy holenderskie i żuławskie wiatraki. Z wizytą w pracowni ceramicznej Stare Miasto w Malborku

Charakterystyczne mlecznobiałe kwadraty z niezliczonymi wzorami od barwnych kwiatów i esów-floresów po sceny z wojennych bitew, zabawy dziecięce czy scenki rodzajowe. Ich historia sięga XIV wieku i chociaż powstały w Niderlandach, za czasów mennonitów pojawiły się również na Żuławach Wiślanych. Dziś holenderskie flizy, bo o nich mowa, to pamiątka po dawnych mieszkańcach Żuław. Jak się jednak okazuje, są pasjonaci zafascynowani historią fliz, którzy z powodzeniem odtwarzają ją i dziś.

Taką pasjonatką jest Beata Grudziecka, która powadzi pracownię ceramiczną Stare Miasto w dawnym budynku Malbork Welcome Center.

- Cała historia z ceramiką zaczęła się dawno temu. Studiowałam geografię na Uniwersytecie Gdańskim i prowadziłam dość rozległe badania w zlewni Nogatu. Wówczas pierwszy raz zetknęłam się szerzej z kulturą mennonitów i spuścizną po nich. A trzeba wiedzieć, że Holendrzy na Żuławach zostawili sporo. Po pierwsze dużo ciężkiej pracy włożyli w to, by ten teren odwodnić i przygotować do zamieszkania kolejnym pokoleniom. Ponieważ osiedlali się tu licznie, przywozili ze sobą elementy wystroju wnętrz. One dla nich w Holandii były czymś zupełnie codziennym, ale dla nas są czymś wręcz unikatowym - opowiada Beata Grudziecka.

Chodzi przede wszystkim o flizy holenderskie, czyli charakterystyczne, biało-niebieskie kafle ścienne. Pozostałości po nich znaleźć można do dziś w wielu żuławskich domach, najczęściej w podcieniowych, choć nie tylko.

W pracowni Stare Miasto w Malborku nie tylko obejrzeć można dawne flizy holenderskie, ale również samodzielnie je wykonać. - Każde rękodzieło ma cechę charakterystyczną. Ja wszystko robię sama od podstaw. Z niekształtnej masy ceramicznej powstaje gotowe naczynie lub figurka. Tak samo jest z flizami. Robię je od podstaw, wałkuję i wycinam. Na postawie wzorów z fliz robię też biżuterię regionalną. To pierwsza w regionie taka biżuteria - opowiada Beata Grudzkiecka. 

W pracowni Stare Miasto w Malborku odbywają się również regularne zajęcia z ceramiki. W ciągu tygodnia robieniem kafli zajmują się najmłodsi, a w weekendy do zabawy z gliną zasiadają całe rodziny. W ofercie są różne rodzaje zajęć - od lepienia żuławskich wiatraków po tworzenie holenderskich fliz. Tutaj w ofercie są dwa rodzaje warsztatów. Pierwsze dotyczą zdobienia gotowych kafli farbą ceramiczną. Po takich zajęciach flizy są gotowe i można je zabrać do domu. Drugi typ zajęć trwa dłużej, bo wiąże się z malowaniem białego szkliwa tlenkiem kobaltu. Takie kafle muszą zostać wypalone w specjalistycznym piecu rozgrzanym do temperatury 1060 stopni Celsjusza. Studzi się je kilkanaście godzin, dlatego odbieramy je dopiero następnego dnia. 

 

Zdjęcia : Lukasz Stafiej

 

Kontakt:

Pracownia Ceramiczna Stare Miasto

Malbork, ul. Kościuszki 54

tel. 510-916-775

email ceramika.malbork@wp.pl

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies"

×