Joanna Ogórek

CHŁODNIK ŚLIWKOWY

Kamil Sadkowski
24.12.2014

Chciałbym aby przygotowania do świąt były naprawdę spokojne, bez zbędnego biegania, szału zakupów. Niestety taki stan nigdy nie nastąpi i obawiam się, że szaleństwo będzie się nasilało. Nie mówię o swoich zachowaniach, tylko obserwując świąteczny nastrój w połowie listopada czasami mam dosyć świątecznej atmosfery trwającej ponad miesiąc.

Poświęcajmy czas swoim bliskim zamiast zakupom, w dzisiejszych czasach to właśnie czas jest najlepszym prezentem. Wszystko można przygotować bez pośpiechu, należy tylko pamiętać o odpowiednim planowaniu, przede wszystkim działań w kuchni. Wtedy zmęczenie nie zgasi świątecznej atmosfery.

Zanim spróbujemy wszystkich potraw, warto pomyśleć o przejedzeniu. Ten stan faktycznie bywa błogi, ale trzeba mieć antidotum. Nadmierne ucztowanie bywa uciążliwe. Nie mam na myśli alkoholu, tylko ogromne ilości jedzenia, które tak pieczołowicie przygotowywaliśmy w zaciszach naszych domów. Nic z reklam telewizora, czysta natura i to w postaci deseru. Pomysł narodził się w głowie Grzegorza Labudy, z którym pracowałem kilka ładnych lat temu. Powielam ten przepis i mam nadzieję, że nie ma mi za złe, tym bardziej w okresie świątecznym.

img 1959 - CHŁODNIK ŚLIWKOWY

Za oknem chłód, czasem mróz i śnieg, dlatego idąc w zgodzie z temperaturą za oknem wspomniany wcześniej deser to chłodnik śliwkowy z lodami waniliowymi. Prosta postać gęstej chłodnej zupy z lodami, brzmi niezbyt ciekawie, ale zapewniam – smakuje zacnie i mocno świątecznie. Śliwki mają właściwości kojące dla naszego układu pokarmowego z racji posiadania związków zasadotwórczych neutralizujących nadmiar kwasów trawiennych. Co najważniejsze, poprawi perystaltykę jelit, a to po ucztowaniu rzecz ważna.

Szlachetne dzieło kulinarne potrzebuje kilku prostych składników. Śliwki węgierki są najlepsze, naturalnie o tej porze roku w postaci mrożonej. Wino czerwone wytrawne w takiej ilości, aby delikatne śliwki przykryło podczas gotowania. Dodajemy goździki i cynamon, tutaj już proporcje dowolne, ale niech pachnie świętami. Gotujemy wszystkie składniki aż delikatnie się rozpadną, następnie miksujemy do uzyskania gęstej jednolitej masy o boskim kolorze. Śliwki mogą być kwaśne, więc dodajemy miód jako słodycz i mieszamy.

Odstawiamy w chłodne miejsce. Czas przygotować lody, co również jest banalnie proste.

Jaja w ilości sześciu sztuk ubijamy w całości, dodajemy cukier puder według uznania, ale pamiętajmy, żeby nie przesadzać ze słodyczą. Ubijamy wszystko razem i dodajemy słodką śmietankę. Cały czas mieszamy. Dla smakoszy lodów waniliowych dodajemy pod koniec mieszania ziarenka z laski wanilii. Całą masę przelewamy do miski (najlepiej metalowej) i wstawiamy do zamrażarki, mieszamy co jakiś czas. Masa musi się odpowiednio zmrozić.

Teraz nasze sowicie napchane brzuchy ukoi talerz lub miseczka z chłodnikiem śliwkowym i lodami.

Świąteczny nastrój niech będzie z Wami długi czas, pamiętajcie jednak, aby wspólne ucztowanie nie przerodziło się w mękę z kolejnymi postanowieniami noworocznymi o zrzuceniu zbędnych kilogramów. Chłodnik śliwkowy to prosty sposób na luz nie tylko w jelitach podczas świąt, bez zbędnego nadęcia i z nutą słodyczy w tle. Szukajcie fajnych akcentów w babcinych przepisach, na pewno takie się zachowały. To historia łączy ludzi, a te smakowite historie to już niosą nas niebywale.

Materiał udostępniony przez Anywhere.pl

POLECANE DLA CIEBIE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wielkość czcionki
Kontrast