KASZTANOWE RISOTTO

Nieubłaganie wkroczyła jesień. Nie narzekam, wręcz przeciwnie. Uważam, że jest to jedna z ciekawszych chwil na kulinarne szaleństwa w domowych pieleszach.

Nie nakłaniam do siedzenia w domu i szukania sensu życia patrząc na krople deszczu spływające po szybach z poetycką zadumą w głowie. Zaplanować ten czas można dużo lepiej. Niech ten czas ma tło w postaci najlepszych riffów gitarowych, a nie jakiegoś pitu pitu, że na Brackiej pada deszcz…

Gdy już nadejdzie chwila, że wasze Ray Bany odstawicie na czas kolejnego lansu wakacyjnego, kiedy niewiasty wdzieją gumofilce od łowcy, wiatr wytarga brody męskiej części społeczeństwa, będzie to znak, że nastała pora na odstawkę cydru.

Jesteśmy w czasie, gdzie pogoda jest najbardziej rasowa. Kuchnia idzie tym samym krokiem, więc mnogość doznań kulinarnych może sięgnąć zenitu. W mojej kulinarnej głowie mam kasztany, brązowe i pyszne owoce. Nie dlatego, że nie zawierają glutenu, są po prostu pyszne, niekoniecznie tylko te z placu Pigalle. Nie jestem hipokrytą z kręgu G-free. Bezglutenowa żywność mnie przeraża. Biorąc jednak pod uwagę mody żywieniowe spodziewam się niebawem wódki bezalkoholowej, piwa już mamy.

Wspomniane kasztany to rzecz jasna ich jadalna postać. Chciałbym, aby częściej królowały na naszych stołach. Niestety one same wolą cieplejsze rejony włoskiej czy francuskiej ziemi. Bardzo energetyczny to owoc, zawiera bardzo dużo skrobi i błonnika oraz wiele minerałów. Co ciekawe, zawiera też tyle witaminy C, ile kojarzona z nim cytryna.

Przy okazji chciałbym stanowczo stwierdzić, że aby posiłek był smaczny i wartościowy, nie trzeba zmieniać natury. Kuchnia fusion w przypadku dania z kasztanową nutą to: oliwa, szalotka, ryż arborio lub carnaroli, kasztany jadalne, borowiki, wino, masło, bulion grzybowy oraz otarty parmezan.

img 1656 - KASZTANOWE RISOTTO

Tak więc dzielę się pomysłem na risotto, w naszym kraju profanowanym go granic możliwości. Przede wszystkim powinno być konsystencji lekko „papkowatej”, z ryżem, który pozostanie al dente. Zasady są proste: miarka ryżu na trzy miarki bulionu oraz niezbyt duża ilość składników.

Szalotki trzeba pokroić w kostkę, delikatnie zeszklić na oliwie. Do nich dodajemy ryż. Każde ziarenko powinno być delikatnie pokryte oliwą. Potem zaczyna się mozolne, aczkolwiek delikatne mieszanie. Dodajemy kieliszek wina białego, mieszamy dalej. Kasztany kroimy w plastry lub kostkę, dorzucamy do ryżu i dolewamy bulion, mieszamy. Borowiki kroimy w plastry i dodajemy do reszty składników, naturalnie dolewamy bulion i mieszamy. Dla podkreślenia smaku można dodać niewielką ilość posiekanego rozmarynu. Pod koniec gotowania dodajemy masło, znów mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem. Posypujemy parmezanem.

Celowo nie podawałem ilości dodatków. Panuje tutaj dowolność, należy pamiętać jedynie, aby nie przesadzić ze składnikami. Kluczowe w tym daniu jest poświęcenie, potrzebuje ono opieki przez te kilkanaście minut przygotowywania.

Sezon na ogórki skończył się bezapelacyjnie. Kolory i smaki pukającej do drzwi jesieni są zniewalające i nie ma za czym tęsknić. Kasztany to po prostu słodycz i wiele możliwości kulinarnych. Te energetyczne owoce można piec, gotować, robić przeróżne pasty czy fantastyczną mąkę. Z kolei zbieranie grzybów to nasz sport narodowy. Reszta to dodatki.

Prostota w kuchni to nie przekleństwo. To szacunek do produktów, które rodzi nasza ziemia. Doceniajmy nieskomplikowane połączenia produktów, spoglądajmy na świat oczami dziecka. Jest prosty i zarazem piękny.

Składniki:

oliwa, szalotka, ryż arborio lub carnaroli, kasztany jadalne, borowiki, wino, masło, bulion grzybowy oraz otarty parmezan

 

Tekst: Kamil Sadkowski

Zdjęcia: Joanna Ogórek

Materiał udostępniony dzięki Anywhere.pl

 

POLECANE DLA CIEBIE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wielkość czcionki
Kontrast