KRÓLIK W ŚMIETANIE

Amatorów pięknych widoków zmartwię. Nie będzie to słodka historia, chociaż miód się pojawi… Jedno jest pewne, będę na „celowniku” kochających te piękne stworzenia, jak również tych, którzy naturalne futra uważają za szczyt  bezmyślności. Tematem przewodnim jednak będzie mięso królika. Tak jest: mięso tych pięknych stworzeń kicających po zielonej trawie z pięknymi oczami i lśniącym futrem.

Przyznaję, że mam krew na rękach. Płacę za mięso u rzeźnika i to nie daje mi spokoju. Mam jednak świadomość, że zapłata za mięso jest równoznaczna z mordem. Nie jestem fanem mięsa, chociaż królicze powala mnie smakiem, bez dwóch zdań. Z góry przepraszam za ostre opisy, ale niektórzy podziękują mi za przepis, który zmieni percepcję na temat królików w sosie. Nadal mam w ustach smak finalny tego szlachetnego mięsa, a w sercu ból z powodu tego barbarzyńskiego czynu.

IMG 2332 - KRÓLIK W ŚMIETANIE

Mamy czasy, gdy mięso śmierdzi, jest na potęgę faszerowane połową tablicy Mendelejewa tak, aby była masa i dobra cena. Odpowiedz jest na to jedna. To właśnie królicze mięso spełnia wszystkie walory smakowe i zdrowotne. Pojawią się opinie, że królik to nie rarytas, że niewiele tam mięsa.

Spieszę z wyjaśnieniami odważnej tezy. To pyszne białe mięso jest przede wszystkim bardzo zdrowe. Posiada niewielką zawartość cholesterolu, chociaż przyznam szczerze, nigdy nie widziałem go na oczy. Ma za to bardzo dużą ilość tzw. aminokwasów niezbędnych i sporą ilość witamin, szczególnie z grupy B. Wysoka jest również przyswajalność białka przez nasz organizm, a przede wszystkim wysoka wartość biologiczna mięsa. Wszystkie te zalety powodują, że bez wątpienia jestem fanem tych futerkowych zwierzątek.

Najbardziej jednak ubolewam nad faktem, że większość króliczego mięsa z naszych hodowli trafia na stoły naszych zachodnich sąsiadów. Jak sądzę, wszystko przez wygląd królika. Czy krowa albo kura to nie piękne stworzenia?

Nie polecam kupowania żywego futrzaka, ciężko będzie z nim się rozstać w krwawej scenie. Na potrzeby domowego gotowania warto kupić tuszkę, chociaż dla leniwych dostępne są elementy króliczego mięsa.

Rozbieranie czyli ćwiartowanie tuszki to naprawdę prosta sprawa. Zaczynamy od wycinania skoków, wycinamy żeberka i kroimy comber z kością w kawałki. Brzmi enigmatycznie? Dlatego moja propozycja, aby pozostać przy elementach, będzie bardziej komfortowa.

img 1732 - KRÓLIK W ŚMIETANIE

Nacieramy solą, pieprzem i posiekanym tymiankiem, smażymy z każdej ze stron na oliwie. Nie ukrywam, że masło w tej wersji będzie zdecydowanie lepsze, przecież to ukłon w kierunku kuchni francuskiej. Proszę tylko pamiętać, aby smażyć na niewielkim ogniu, aby masło nam się nie spaliło. Królika zabieramy z patelni, na którą teraz trafia przekrojona na pół szalotka w ilości kilku sztuk, oczywiście obrana. Smażymy, aż będzie rumiana i dodajemy kilka czubatych łyżek musztardy Dijon i kieliszek białego wina. Mieszamy składniki, cały czas gotując, aby sos powoli odparował. Następnie dodajemy jedną łyżkę musztardy gruboziarnistej i dwie łyżki miodu. Na sam koniec wrzucamy pół garści posiekanego tymianku i kilka łyżek śmietanki. Mieszamy i dodajemy obsmażonego królika. Pokuszę się jeszcze, aby przekonać was do dodania  kilku kawałków obranej marchewki i jednej gałązki pokrojonego selera naciowego. Całość dusimy lub pieczemy pod przykryciem prawie godzinę, niech będzie bez piętnastu minut.

img 1735 - KRÓLIK W ŚMIETANIEimg 1733 - KRÓLIK W ŚMIETANIE

No cóż, czas zacząć królewską ucztę. Dla towarzystwa wystarczy kawałek bagietki, sałata z vinaigrette i kieliszek wina, które dodawaliśmy do sosu. Białe mięso futrzanego stworzenia w takim klasycznym połączeniu to naprawdę proste rozwiązanie, aby przekonać nawet bardzo wrażliwe osoby.

Nie namawiam do jadania naszych pupili, tylko do konsumpcji tych królików, które de facto hoduje się na mięso. Kolejny raz zwracam uwagę, że mylne jest twierdzenie, że świnie czy kurczaki to dużo brzydsze stworzenia. Wszystkim kochającym smak mięsa, niekoniecznie czerwonego, chciałbym powiedzieć jedno: zawsze byłem ciekaw, kto stworzył nielogiczny podział zwierząt na te  do kochania i te do zjadania…

Składniki

tuszka królika

sól/ pieprz/ tymianek

masło

szalotka

musztarda Dijon

kieliszek wina

łyżka musztardy gruboziarnistej

dwie łyżki miodu

marchewka/ seler naciowy

 

Tekst: Kamil Sadkowski

Zdjęcia: Joanna Ogórek

Materiał udostępniony dzięki Anywhere.pl

POLECANE DLA CIEBIE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wielkość czcionki
Kontrast