Nie tylko bigos i pierogi. Eat Polska odczarowuje kuchnię znad Wisły

„Z czym kojarzy się polska kuchnia?”. „Bigos, pierogi, barszcz i wódka. Dużo wódki, do wszystkiego!”. Typowe pytanie zadane turyście przyjeżdżającemu do Polsk i typowa odpowiedź. Nawet sami Polacy często powtarzają tę oklepaną litanię polskich dań. Na szczęście dla foodies i osób, które lubią poznawać nowe kraje przez pryzmat kultury jedzenia znalazło się kilku śmiałków, którzy nie idą na łatwiznę. To ludzie, którzy z pasją opowiadają o polskiej kuchni jednocześnie odczarowując ją ze stereotypów. To przewodnicy kulinarni Eat Polska. Na Pomorzu oprowadzają po Gdyni i Gdańsku.

Plan wycieczki jest prosty: spotykamy się w miejscu, do którego trafi każdy. To peron SKM Gdynia Główna. Daniel Hucik ma ze sobą torbę z napisem Eat Polska, dlatego ci, którzy nie kojarzą go z popularnych programów kulinarnych w TV, na peronie rozpoznają go właśnie po tym atrybucie. Grupa jest niewielka, pięcioosobowa . To przede wszystkim turyści z zagranicy. Chodzi o to, by stworzyć przyjacielską, kameralną atmosferę i by wycieczki śladem polskich specjałów były przeżyciem wyjątkowym.

– To, że prowadzimy wycieczki kulinarne wynika z naszej pasji. Nie chcemy, aby goście z zagranicy myśleli, że polska kuchnia zamyka się wyłącznie w pierogach, bigosie i schabowym z kapustą – opowiada Daniel Hucik, jeden z trzech przewodników kulinarnych w Trójmieście. Warto podkreślić, że wycieczki kulinarne Eat Polska organizowane są również w Warszawie i Krakowie.

– Chcemy przybliżać innym narodom i kulturom naszą tradycję i kuchnię, ale nie taką bigosowo-pierogową. Chcemy pokazać coś więcej, coś czego turyści chodząc po restauracjach niekoniecznie by się dowiedzieli. Dlatego opowiadam o sezonowości warzyw i owoców, dlaczego u nas nie pije się wódki w samotności, dlaczego pierogi polewa się tłuszczem. Parafrazując klasyka: „A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swoją kuchnię mają” – śmieje się Daniel Hucik.
IMG 2659 - Nie tylko bigos i pierogi. Eat Polska odczarowuje kuchnię znad Wisły

Pierwszy przystanek: Bar Pomorza. Gdyby nie była to niedziela, najpierw poszlibyśmy do słynnej gdyńskiej Hali Targowej, gdzie degustowalibyśmy najlepsze polskie wędliny z prywatnej masarni Jana Sychty. Kindziuk, kiełbasa myśliwska, szynka, polędwica i kabanosy. Potem odwiedzilibyśmy delikatesy rybne Gadus, gdzie skosztowalibyśmy porcji śledzia i pulpecików dorszowych. Ponieważ jednak wycieczka odbywa się w niedzielę, zarówno hala, jak i delikatesy są zamknięte. Z dworca PKP wycieczka udaje się zatem prosto na Skwer Kościuszki.

Na rybackim kutrze Barze Pomorza gwaro i tłoczno. Nic dziwnego – tutaj możemy mieć pewność, że zjemy świeżą, smaczną rybę, taką, którą smakuje prawdziwe Pomorze. Zamawiamy smażonego dorsza. Do tego kieliszek wódki Sobieski. Daniel Hucik opowiada nieco o historii portowego miasta i kulinarnej tradycji Polaków. – Nie byliśmy zbyt bogatym krajem, a trzeba było sobie jakoś radzić. Dlatego silnie wykształciliśmy tradycję wędzenia mięs i ryb. Wędzenie to świetny sposób na utrzymanie produktów spożywczych w dobrym stanie.

IMG 2451 - Nie tylko bigos i pierogi. Eat Polska odczarowuje kuchnię znad WisłyIMG 2499 - Nie tylko bigos i pierogi. Eat Polska odczarowuje kuchnię znad WisłyIMG 2495 - Nie tylko bigos i pierogi. Eat Polska odczarowuje kuchnię znad Wisły

Z Baru Pomorza wędrujemy do restauracji Sztuczka. To jedno z ważniejszych miejsc kulinarnych na mapie Trójmiasta. Miejsce, gdzie lokalna, gdyńska tradycja silnie miesza się z najnowszymi trendami w gastronomii.

Wszystkie odległości pokonujemy pieszo, dzięki czemu kalorie, które absorbujemy, mają szansę choć w części zostać spalone.

IMG 2514 - Nie tylko bigos i pierogi. Eat Polska odczarowuje kuchnię znad WisłyIMG 2526 - Nie tylko bigos i pierogi. Eat Polska odczarowuje kuchnię znad WisłyIMG 2593 - Nie tylko bigos i pierogi. Eat Polska odczarowuje kuchnię znad Wisły

W restauracji Sztuczka zaczynamy od zup. Najpierw amuse-bouche, czyli chłodnik z oliwą i suszonymi śliwkami.

IMG 2617 - Nie tylko bigos i pierogi. Eat Polska odczarowuje kuchnię znad Wisły

Następnie pierwsza główna zupa. Kucharz zawsze zaskakuje spacerowiczów oryginalnym daniem. Tym razem jest to pomarańczowe gazpacho z bazyliowymi lodami i mrożoną pianą z pomidora.

IMG 2556 - Nie tylko bigos i pierogi. Eat Polska odczarowuje kuchnię znad Wisły

– Polska to jedyny kraj, gdzie zupa jest obowiązkowym elementem dwudaniowego obiadu. Taka jest już nasza tradycja: najpierw talerz zupy, potem drugie danie – tłumaczy Daniel Hucik.

Druga zupa to orientalny bulion wołowy z duszonymi wołowymi ogonami, świeżym szczypiorem , rzodkiewkami i śliwkami marynowanymi w winie choya.

IMG 2615 - Nie tylko bigos i pierogi. Eat Polska odczarowuje kuchnię znad WisłyIMG 2629 - Nie tylko bigos i pierogi. Eat Polska odczarowuje kuchnię znad Wisły

Jemy połowę porcji, bo przed nami jeszcze danie główne. A to, również w dwóch odsłonach, otrzymujemy w odremontowanej niedawno Cyganerii. To najstarsza kawiarnia w Trójmieście, miejsce z duszą, słynące z tego, że uwielbiała tu spędzać czas artystyczna bohema.

IMG 2646 - Nie tylko bigos i pierogi. Eat Polska odczarowuje kuchnię znad Wisły

Cyganeria karmi nas filetem z makreli z chutneyem pomidorowym, kuskusem i grillowanymi pomidorami oraz piersią z kurczaka zagrodowego z puree z kalarepy z warzywami i demiglasem.

IMG 2685 - Nie tylko bigos i pierogi. Eat Polska odczarowuje kuchnię znad WisłyIMG 2705 - Nie tylko bigos i pierogi. Eat Polska odczarowuje kuchnię znad WisłyIMG 2723 - Nie tylko bigos i pierogi. Eat Polska odczarowuje kuchnię znad Wisły

– Kiedyś ludzie często jadali w kawiarniach, bo to były jedyne miejsca, gdzie można było dostać mięso – wyjaśnia Daniel Hucik, który w ramach Eat Polska oprowadza również po Gdańsku podczas Vodka Tours.

– Uświadamiamy gościom, że wbrew stereotypom w Polsce nie pije się szklanki wódki do śniadania, obiadu i kolacji. Wódka jest napojem odświętnym. Pija się ją jednocześnie jedząc. Tłumaczymy, czym jest polska wódka, jak się ją produkuje. Ale degustujemy też nalewki i opowiadamy o tradycjach ich spożywania. Na samym końcu proponujemy koktajl z żubrówki, czyli tzw. szarlotkę – dodaje przewodnik.

IMG 2484 - Nie tylko bigos i pierogi. Eat Polska odczarowuje kuchnię znad Wisły

Po daniu głównym został jeszcze deser. To klasyczny, polski makowiec serwowany w bajkowej, pamiętającej czasy świetności portowej Gdyni cukierni Delicje. Mimo prawie czterech godzin jedzenia i spacerowania, goście z Belgii, którzy brali udział w spacerze, są zachwyceni. – Nie jadamy ciast z makiem – mówią.

IMG 2729 - Nie tylko bigos i pierogi. Eat Polska odczarowuje kuchnię znad WisłyIMG 2749 - Nie tylko bigos i pierogi. Eat Polska odczarowuje kuchnię znad WisłyIMG 2757 - Nie tylko bigos i pierogi. Eat Polska odczarowuje kuchnię znad Wisły

Daniel Hucik uśmiecha się i puentuje spotkanie: – Dla nas, przewodników, poczucie, że odkryło się przed ludźmi coś nowego, pokazało rzeczy, o których do tej pory nie mieli pojęcia, to największa satysfakcja. Jesteśmy ludźmi stąd, pasjonatami, miłośnikami kulinariów. Jeśli możemy dzielić się swoją pasją z innymi, to czego chcieć więcej? 

Wycieczki dwiema trasami: Food Tour (Gdynia) oraz Vodka Tour (Gdański) organizowane są codziennie jednak konieczna jest wcześniejsza rezerwacja. W jego trakcie próbujemy około 13 – 15 dań. Przewodnicy płynnie mówią po angielsku. Koszt wycieczki Food Tour kosztuje 290 zł natomiast Vodka Tour 260 zł od osoby.

 

Organizator: www.eatpolska.com

POLECANE DLA CIEBIE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

OBSERWUJ NA INSTAGRAMIE

This error message is only visible to WordPress admins

Error: API requests are being delayed for this account. New posts will not be retrieved.

There may be an issue with the Instagram access token that you are using. Your server might also be unable to connect to Instagram at this time.

Wielkość czcionki
Kontrast