Za nami Międzynarodowe Targi Bursztynu i Biżuterii Amberif 2022

Marta Nicgorska
14.09.2022

O tym, że Gdańsk jest światową stolicą bursztynu, wie już niemal cały świat. Tu krzyżują się bowiem wszystkie bursztynowe szlaki. W Gdańsku kontynuowana jest historyczna tradycja obróbki tego materiału, składająca się na wyjątkową atmosferę miejsca i dziedzictwo wielowiekowej kultury materialnej. Tutaj mieści się Muzeum Bursztynu z jedną z naj­więk­szych kolek­cji bursz­tynu na świe­cie. Tutaj, dwa razy w roku, na Międzynarodowych Targach Bursztynu i Biżuterii AMBERIF spotykają się pasjonaci bałtyckiego złota, którzy prezentują bogactwo bursztynowych wyrobów.

Targi Amberif mają długą tradycję. Odbywają się od 1996 roku i przyciągają do Gdańska producentów, twórców, miłośników bursztynu z całego świata. To największe w Polsce i jedno z największych w Europie wydarzeń targowych branży jubilerskiej, miejsce spotkań awangardowego złotnictwa, w którym rodzą się bursztynowe trendy. Tu biznes spotyka się ze sztuką, tu rodzą się pomysły, tu prezentowane są najnowsze trendy i technologie w jubilerskim designie.

Targi bursztynu i biżuterii Amberif: światowe spotkanie twórców, producentów, miłośników bursztynu

Tegoroczne wydarzenie, które wróciło po 2-letniej przerwie spowodowanej pandemią, było skromniejsze pod względem liczby wystawców. Jeśli jednak patrzeć na liczbę i różnorodność  prezentowanych wyrobów nie odbiegało od poprzednich edycji.

W jesiennych targach  Amberif wzięło udział około 500 wystawców na 140 stoiskach. Byli to głównie Polacy, lokalne firmy z Gdańska i znad Bałtyku, ale nie zabrakło także naszych sąsiadów: Litwinów i Ukraińców. Cieszymy się, targi powróciły na swoje miejsce, czyli do Amberexpo. Zwracamy uwagę, że to pierwsze po przerwie targi Amberif, które odbyły się bez żadnych ograniczeń. To daje nadzieję na powrót do rzeczywistości sprzed pandemii. W tym roku targi były otwarte dla szerokiej publiczności. Wśród gości można było zauważyć wielu obcokrajowców, głównie Azjatów  mówi Maciej Józefowicz, rzecznik prasowy Amberexpo.

Targi Amberif są przede wszystkim spotkaniem branżowym, platformą wymiany biznesowych kontaktów, okazją do podjęcia współpracy handlowej. Goście indywidualni, którzy interesują się bursztynem i są miłośnikami bursztynowej biżuterii, mają z kolei okazję podziwiać nowoczesny design, podziwiać autorskie kolekcje małych bursztynowych dzieł sztuki, wreszcie mogą kupić unikatowe przedmioty prosto od ich twórców. A tych w tym roku nie brakowało.

Targi bursztynu Amberif: bogactwo bursztynowych wyrobów

Oprócz bursztynowych naszyjników, kolii, wisiorów, pierścionków, bransoletek, broszek, korali można było zobaczyć w gablotach mnóstwo bibelotów: figurki, ramki do zdjęć, zegarki, bursztynowe szkatułki, fajki, długopisy, szachy. Nie zabrakło elementów wyposażenia wnętrz, na przykład eleganckich lamp, dużych żaglowców czy dekoracyjnych figur zwierząt, które zdobią gabinety kancelarii prawnych, biur, przestrzeni galerii czy muzeów.

Bursztyn bałtycki można było podziwiać we wszystkich możliwych kolorach: mlecznym, koniakowym, złotym, w postaci oszlifowanych kamieni, ale też surowy, obrobiony, prasowany, oprawiony w srebro czy drewno.  

Moją uwagę przykuły lampy wykonane w gdańskiej pracowni Darii Borkowskiej.  Mają one charakter prozdrowotny. Są polecane osobom z astmą oskrzelową. Wrażenie zrobiły też na mnie antyczne bursztynowe szachy warte około 25 tysięcy złotych.

Na stoisku pani Darii poznaliśmy jej syna Krystiana, który tworzy damską i męską biżuterię, bransolety, naszyjniki, a także długopisy. W duecie z mamą produkują wyroby z bursztynem i organizują warsztaty. Kontynuują rodzinny biznes, który zapoczątkował ojciec pani Darii.

Tata, z zawodu ślusarz, wiele lat pracował za granicą. Gdy wrócił do Polski szukał  pomysłu na własną działalność. Zaczął robić szkatułki. Sam zrobił maszyny i nauczył się obróbki bursztynu i z czasem powiększał asortyment. Tata zaraził mnie pasją do bursztynu, dlatego przejęłam jego bursztynowe dziedzictwo, a swoje umiejętności przekazuję z kolei swojemu synowi – wyznaje pani Daria.

Biżuteria z bursztynu: tajemnice biznesu zostają w rodzinie

O tym, że bursztynowa działalność jest biznesem wielopokoleniowym przekonałam się, odwiedzając kolejne stoisko „Kolia – Jarosław Lis”, na którym ucięłam sobie pogawędkę zarówno z ojcem, jak również z synem. Obaj pełni pasji opowiadali o bursztynowych wyrobach, m.in. bursztynowych żaglowcach.

Bursztynowe biznesy są często biznesami rodzinnymi, w których razem działają małżonkowie, często dzieci, a nawet wnuki.  Rodzaj obróbki, stosowane techniki, wzornictwo – to wszystko jest owiane tajemnicą,  której pilnie strzegą ich twórcy, dlatego pozostają w rodzinnym kręgu. Cieszy mnie, że wielu młodych widzi w bursztynie potencjał i chce wiązać z nim swoją przyszłość. To rodzinne dziedzictwo jest naszym skarbem lokalnym a zarazem dobrem kulturowym – mówi Ewa Rachoń, pasjonatka bursztynu, wieloletnia kuratorka targów Amberif.

Imponujący okaz, który można było podziwiać na stoisku „Kolia” waży nieco ponad 2 kilogramy i kosztuje 5 tysięcy dolarów. Ale to nie największy okaz z kolekcji Lisów. Okazało się, że bursztynowy żaglowiec ma dużo większego 6-kilogramowego brata, który pozostał w macierzystym bursztynowym  porcie. Poza żaglowcem zachwyciły mnie ekskluzywne naszyjniki z olbrzymimi bryłami bursztynu, oprawione w srebro o wartości od 7 do 12 tysięcy złotych.

Biorę udział w targach od około 25 lat. To ważne spotkanie branżowe i szansa, aby nawiązać nowe kontakty handlowe. Mimo że czasy są trudne i nie ma już takiego popytu na bursztyn jak kiedyś, tu po prostu trzeba być – mówi Jarosław Lis.

Tego samego zdania jest pani Jadwiga Hołub z gdańskiej  firmy Ambalt, która na targach Amberif wystawiała się w tym roku pod szyldem Pomorskiej Izby Rzemieślniczej. Pani Jadwiga i Bohdan Hołub zajmują się produkcją biżuterii srebrnej z bursztynem. W ich ofercie znajduje się pełen asortyment ozdób dla kobiet i mężczyzn, a także przedmioty użytkowe, np. nożyki do kopert, breloczki. Mają także ekskluzywne eksponaty ze srebra i bursztynu, głównie ze świata owadów. Na Amberifie uwagę przykuwała wielka ważka z dużymi kawałkami bursztynu oraz smok ze srebra i bursztynu.

Jesteśmy uczestnikami targów od pierwszej edycji. Obecnie nie skupiamy się na biżuterii, ale na pamiątkach do dekoracji wnętrz: domów, galerii czy muzeów. Kierujemy je do miłośników tego rodzaju sztuki, a także do galerii i muzeów.  Są to wyroby unikatowe, żaden egzemplarz nie powtarza się w takiej samej postaci – mówi Jadwiga Hołub.

Bursztynowy biznes nie jest łatwy, ale intratny. Wciąż opłaca się w niego inwestować. Na polski rynek zbytu bursztyn jest jednak drogi, więc branża bardzo stawia na eksport. Ile warte są wszystkie wyroby z bursztynu, które można być oglądać na targach? Ciężko oszacować. Biorąc jednak pod uwagę rosnące ceny tego surowca, są to miliony.

POLECANE DLA CIEBIE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wielkość czcionki
Kontrast